• Dzisiaj jest czwartek, Październik 18, 2018
  • 9.3 C

Zęby Whitney

Podroze
Piotr Tegnerowicz
Luty16/ 2016

Lubię, kiedy pewne dźwięki mają swoje właściwe miejsce i miasto. Wrocław jest dla mnie całą ich symfonią, trudno byłoby ją opisać. Łatwiej uchwycić mogę pojedyncze pary nut, więżące w swoim uścisku całe moje wyobrażenia innych miast – tych, gdzie nie bywam na co dzień. Przeto Opole kojarzy mi się z gruchaniem synogarlicy, która chętnie gniazduje w parku Nadodrzańskim, Gdańsk zaś z piskliwym krzykiem mewy. W Łodzi niczym bajkowy bocian klekocze sucho sygnalizacja świetlna dla pieszych. Stolica Polski kusi podziemnym zawodzeniem odjeżdżającego metra – brzmi ono zupełnie jak cztery rzewne nuty, żywcem wyjęte z koncertu Beethovena… Te, które towarzyszą wspomnieniu czterech zaginionych dziewcząt w „Pikniku pod Wiszącą Skałą”. Myślę zawsze, słysząc ten niesamowity, a taki przecież zwykły dla warszawiaków dźwięk, że coś nie do odzyskania musiało utkwić także pod ulicami syreniej metropolii. I zapewne dlatego fragment „Koncertu no. 5” przywędrował także tutaj.

Nigdy jednak nie przyszłoby mi do głowy, że swoje parę dźwięków ukrywa również tak niepozorne, liche miasteczko jak Szczakowa. Ach, nie jest to zresztą już wcale miasto – wchłonięte przez Jaworzno w dobie rozwoju kopalnictwa węgla – utraciło wkrótce po wojnie prawa odrębności i stało się dzielnicą młodszej osady. Po zmianie ustroju podupadł także lokalny przemysł; znikło wiele miejsc pracy – dawna perełka Trójkąta Trzech Cesarzy1 utraciła znaczenie i blask. Nawet ważna dla regionu stacja kolejowa stała się zapyziała. Znikły stąd kasy biletowe i stołówka, gdzie mój ojciec jako młody chłopak jadł ze smakiem grochówkę i drugie danie, oczekując na pociąg w swym rodzinnym mieście. Jest to obecnie główny przystanek kolejowy na terenie stutysięcznego Jaworzna, lecz opanowały go cisza i pustka.

Ślady ruchu ludzkiego pojawiają się wraz z sygnałem zapowiedzi przejazdu pociągu. Jakiż to piękny dźwięk! A właściwie dwa dźwięki – pierwszy, niecały takt romantycznej piosenki „Run To You” Whitney Houston. Czarnoskóra diwa śpiewa ją z emocją z ekranu małego telewizora, który śledzi z zapartym tchem Kevin Costner w filmie „Bodyguard”. Tytułowy ochroniarz dokładnie przy tej balladzie miłosnej zakochuje się w pięknej, skazanej na zagładę gwieździe. Widzowie, oglądając tę scenę na srebrnych ekranach, czuli się urzeczeni miłosną historią cudnej pary.

– Ta Whitney w filmie… Oglądałam go wczoraj. Jakie ona ma białe, bielutkie zęby! Pozazdrościć tylko! – westchnęła jakieś dwadzieścia trzy lata temu pani stomatolog do moich rodziców. Mama, siedząc w fotelu, z szeroko otwartymi ustami i jakimś dentystycznym narzędziem w jamie ustnej, wydała posłuszny pomruk. Ile zgody musiało wtedy być między tymi dorosłymi!

Po latach moi rodzice rozwiedli się, a do tej pani nie chodzili już od dawna, ponoć nie znała się dostatecznie na upiększaniu ich uśmiechów. A Whitney? Jakkolwiek piękna i młoda nie była w filmie „Bodyguard”, nie dożyła nawet dwudziestej rocznicy jego premiery. Pewien urok jednak został rzucony… Po dziś dzień uważam, że tym, co tak naprawdę mogło łączyć kiedyś wielu, była tęsknota za nieskażoną bielą. Brała się owa barwa jakby znikąd – czyżby dzięki bogactwu, li i jedynie? Od pasty do zębów Colgate, a może z poczucia wolności? Whitney mignęła przez moment na ekranie niczym pęd pociągu z Polski B na zachód. A „Run To You”, kiczowata i najmniej  pamiętana spośród promujących przebojowy soundtrack piosenek, wciąż jest do usłyszenia w tych dwóch wstępnych taktach na stacji Jaworzno-Szczakowa, kiedy nadjeżdża któryś z kolei. Przynajmniej ja je słyszę.

 

Zdjęcie na licencji: Creative Commons

1. Trójkąt Trzech Cesarzy – obszar styku trzech zaborów Polski w latach 1795 – 1918. Jaworzno i Szczakowa leżały w jego obrębie, w granicach cesarstwa Habsburgów austriackich.

 

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Musisz zaznaczyć pole *

Możesz użyć takich HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>