• Dzisiaj jest sobota, Luty 24, 2018
  • -4.1 C

Jedna z sześciu

ooo
Andrzej Liczmonik
Maj02/ 2016

Do wczoraj byłam jedną z jego żon. To wielki zaszczyt być żoną księcia. Prawda, nie było łatwo. Ta ciągła rywalizacja o jego względy. Przyglądanie się, którą częściej zaprasza do swojej komnaty. Szukanie sposobu, żeby mu się przypodobać. To wszystko boleśnie upokarzało, ale czułyśmy się bezpieczne. Uprzywilejowane. Sam władca wybrał nas na swoje żony. Każda inna niewiasta w tej krainie musi podobnie zabiegać o względy mężczyzny, który sobie ją wybrał, a do tego ich mężowie nie są książętami. Nam sześciu można było zazdrościć. Do wczoraj.

Wczoraj nasz małżonek i władca – książę Polan, Wiślan, Mazowszan, Ślężan i Pomorzan postanowił, że zarówno on, jak i wszyscy jego poddani przyjmą wiarę w Boga, którego od dawna czczą sąsiednie ludy z zachodu i południa. Spodziewałyśmy się tego. W ostatnich miesiącach często można było usłyszeć, jak rozmawiał o konieczności takiej decyzji ze swoimi dworzanami. Ale nie przypuszczałyśmy, jaki to będzie miało dla nas, jego żon, skutek.

Ten nowy Bóg nakazuje każdemu mężczyźnie mieć tylko jedną żonę. Dla niewiast to chyba lepiej, przynajmniej rywalizować o łaski męża nie muszą. Jednak z opowiadań wiem, że ich życie w krajach, gdzie od dawna ta wiara istnieje, wcale nie jest łatwiejsze.

Na pewno dla nas nie jest lepsze to, co wyznawcy nowego Boga nakazali uczynić naszemu mężowi, jako warunek przyjęcia go do swego grona. Musiał wypędzić nas wszystkie ze swojego dworu, a w zamian poślubić księżniczkę – wyznawczynię nowej wiary. On bez wahania spełnił to żądanie.

Co teraz z nami będzie? Czy ktokolwiek inny zechce którąś z nas wziąć za żonę, skoro należałyśmy już do innego? W tym świecie twardym i bezwzględnym niewiasta nie ma żadnych szans przeżyć, nie będąc u boku mężczyzny. Jaki los nas czeka? Nierządnicami pewnie przyjdzie nam zostać i być w pogardzie u całego ludu albo zginąć marnie bez nadziei na czyjeś wsparcie.

Jakże okrutny musi być ten nowy Bóg, skoro nakazał nam zgotować taki los! Nie wybaczę Mu krzywdy, którą mi i pięciu pozostałym wyrządził. Nie zegnę przed Nim moich kolan. Nie pozwolę pokropić się wodą na znak przynależności do Jego wyznawców. Nawet jeśli przyjdzie mi za to położyć głowę pod topór. Cios żelaza przyłożonego do karku będzie bolał tylko przez krótką chwilę. Cios upokorzenia, jaki już mi i pięciu moim towarzyszkom zgotowano boli o wiele dłużej.

 

Zdjęcie na licencji: Creative Commons

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Musisz zaznaczyć pole *

Możesz użyć takich HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>